Przejdź do głównej zawartości

Na czterech kółkach

Gdziekolwiek się nie obejrzymy, zewsząd otaczają nas pojazdy. Najczęściej widzimy je na ulicy w postaci przejeżdżających samochodów, często jesteśmy ich pasażerami. Czy zastanawialiście się skąd wzięła się nazwa konie mechaniczne ? Jeśli tak to poniższe ciekawostki rozwieją wasze wątpliwości.
źródło: internet


Skąd wzięły się konie mechaniczne?

źródło: internet

Gdy kupujemy samochód, jednym z najważniejszych parametrów branych pod uwagę jest moc silnika. Podawana jest ona w koniach mechanicznych. Jednak co to za jednostka i skąd się wzięła?

Za ojca konia mechanicznego uważa się Thomasa Savery'ego. Już w 1702 roku porównywał on możliwości swojego silnika do pracy koni. O swoim urządzeniu pisał, że wykonuje pracę, do której potrzebne by były dwa konie, a biorąc pod uwagę fakt, że zwierzęta muszą pracować na zmianę, to nawet kilkukrotnie więcej. Nie była to jeszcze konkretna jednostka miary, ale pozwalała w przybliżeniu określić możliwości silnika.


Czy wiesz jak nazywa się najszybszy samochód świata?



Najszybszym samochodem świata w 2019 roku zostało Bugatti Chiron Super Sport 300+. Auto z koncernu VAG jest jedynym na świecie, które zdołało przekroczyć barierę prędkości 300 mil na godzinę (stąd jego nazwa).

Test został przeprowadzony w sierpniu 2019 roku na niemieckim torze Volkswagen Ehra-Lessien. Ostateczna prędkość wyniosła 490,48 km/h. Za kierownicą Bugatti zasiadał kierowca wyścigowy Andy Wallace. Wyobraź sobie, że przy tej prędkości w jednej sekundzie pokonywał aż 137 metrów toru. Chiron Super Sport 300+ wyprodukowano tylko w 30 egzemplarzach. 



*Informacje i obrazy pochodzą ze stron:


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z wizytą w teatrze lalek

„Teatr to taka dziwna kraina”  Teatr to taka dziwna kraina, którą ukrywa szczelnie kurtyna… Tuż przed kurtyną ja – w pierwszym rzędzie – z niecierpliwością czekam, co będzie. Pełna widownia, ostatni dzwonek i wszystkie oczy w scenę wpatrzone. Gwar wokół cichnie, słychać skrzypienie, za tą zasłoną ciemną, na scenie. Gong. Idzie w górę ciężka kurtyna. Słychać muzykę. Już się zaczyna. Krąg światła pada na kamienicę i skradającą się czarownicę… Na górze księżyc okrągły świeci, oświetla klatkę, w niej dwoje dzieci… Znam tę opowieść, ale w teatrze wstrzymuję oddech, słucham i patrzę… Bo tutaj wszystko zdarzyć się może… Wystarczy szerzej oczy otworzyć… Teatr to rzeczywiście niezwykłe miejsce, to taka magiczna kraina, pełna wspaniałych dekoracji, kolorowych świateł, kostiumów i rekwizytów. A w niej aktorzy i widownia, którzy wspólnie przeżywają każde wypowiedziane na scenie słowo. Obejrzyjcie poniższy filmik i spróbujcie odpowiedzi

Czyta się - recenzja książki „OD KOŁA DO FORMUŁY 1”

Przeglądając strony internetowe w poszukiwaniu inspiracji, natrafiłam na recenzję książki pana Michała Gąsiorowskiego „Od koła do formuły 1”, którą zamieszczam poniżej.   Moim zdaniem jest to pozycja godna uwagi! „Autor – Michał Gąsiorowski to dziennikarz sportowy radiowej Trójki. Prowadzi młodego czytelnika od prehistorii, czyli wynalezienia koła po czasy współczesne. Prostym, zrozumiałym dla dzieci językiem opisuje m.in. pierwszy pojazd na parę, trójkołowiec Carla Benza, Forda T, VW Garbusa, Citroena 2CV. Osobny rozdział poświęca polskim samochodom – Warszawie, Syrenie, Fiatowi 126p i 125p oraz Polonezowi. Młody czytelnik ma okazję poznać też auta-legendy: Mercedesa Gullwinga, Fiata 500, Mini, Jaguara E-Type, Porsche 911, aż po Bugatti Veyrona. Z książki można zaczerpnąć też podstawowych informacji o Formule 1, wyścigu LeMans 24, Rajdzie Dakar. Znalazło się też miejsce na przedstawienie słynnych polskich kierowców: Jana Rippera, Sobiesława Zasady, Jerzego Landsberg