Przejdź do głównej zawartości

Domowe SPA

Długi weekend to więcej czasu wolnego, który możemy poświęcić na wiele ciekawych zajęć. Jedni stawiają na aktywność fizyczną, inni wolą poczytać lub obejrzeć interesujące filmy. Na koniec pełnego wrażeń dnia kto nie chciałby zrelaksować się podczas kąpieli ... Do tego niezbędne jest mydło lub żel do mycia. Pewnie macie swoje ulubione zapachy i kolory, teraz będziecie mogli je ze sobą połączyć.
Dziś chciałybyśmy zaproponować wam żelki do kąpieli, które możecie wykonać z pomocą rodziców. Własnoręcznie zrobione żelki sprawdzą się też jako prezent. To co, zaczynamy? 


Potrzebujemy:
- ulubione mydło w płynie lub żel pod prysznic (możesz pomieszkać kolory) - 100 ml,
- żelatyna spożywcza - 20g,
- łyżka soli (można pominąć),
- foremki silikonowe.

Wykonanie:
Na początku rozpuszczamy żelatynę. Do miski wlewamy 100 ml gorącej wody, wsypujemy żelatynę oraz sól. Wszystko dokładnie mieszamy, aż składniki się połączą. W kolejnym kroku dodajemy mydło lub żel i delikatnie mieszamy. Uważajmy, żeby się nie spieniło. Następnie przelewamy masę do foremek. Odstawiamy do zastygnięcia (na ok 2 godziny). Gotowe! 
Można je wykorzystać zarówno do mycia rąk, jak i kąpieli. Najlepiej przechowywać w lodówce, przez okres 2 tygodni (o ile szybciej ich nie zużyjemy). 

Proste, prawda?  Zobaczcie sami.

Materiały pochodzą ze strony: lilylife.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z wizytą w teatrze lalek

„Teatr to taka dziwna kraina”  Teatr to taka dziwna kraina, którą ukrywa szczelnie kurtyna… Tuż przed kurtyną ja – w pierwszym rzędzie – z niecierpliwością czekam, co będzie. Pełna widownia, ostatni dzwonek i wszystkie oczy w scenę wpatrzone. Gwar wokół cichnie, słychać skrzypienie, za tą zasłoną ciemną, na scenie. Gong. Idzie w górę ciężka kurtyna. Słychać muzykę. Już się zaczyna. Krąg światła pada na kamienicę i skradającą się czarownicę… Na górze księżyc okrągły świeci, oświetla klatkę, w niej dwoje dzieci… Znam tę opowieść, ale w teatrze wstrzymuję oddech, słucham i patrzę… Bo tutaj wszystko zdarzyć się może… Wystarczy szerzej oczy otworzyć… Teatr to rzeczywiście niezwykłe miejsce, to taka magiczna kraina, pełna wspaniałych dekoracji, kolorowych świateł, kostiumów i rekwizytów. A w niej aktorzy i widownia, którzy wspólnie przeżywają każde wypowiedziane na scenie słowo. Obejrzyjcie poniższy filmik i spróbujcie odpowiedzi

Na czterech kółkach

Gdziekolwiek się nie obejrzymy, zewsząd otaczają nas pojazdy. Najczęściej widzimy je na ulicy w postaci przejeżdżających samochodów, często jesteśmy ich pasażerami. Czy zastanawialiście się skąd wzięła się nazwa  konie mechaniczne  ?   Jeśli tak to poniższe ciekawostki rozwieją wasze wątpliwości. źródło: internet Skąd wzięły się konie mechaniczne? źródło: internet Gdy kupujemy samochód, jednym z najważniejszych parametrów branych pod uwagę jest moc silnika. Podawana jest ona w koniach mechanicznych. Jednak co to za jednostka i skąd się wzięła? Za ojca konia mechanicznego uważa się Thomasa Savery'ego. Już w 1702 roku porównywał on możliwości swojego silnika do pracy koni. O swoim urządzeniu pisał, że wykonuje pracę, do której potrzebne by były dwa konie, a biorąc pod uwagę fakt, że zwierzęta muszą pracować na zmianę, to nawet kilkukrotnie więcej. Nie była to jeszcze konkretna jednostka miary, ale pozwalała w przybliżeniu określić możliwości silnika.

Czyta się - recenzja książki „OD KOŁA DO FORMUŁY 1”

Przeglądając strony internetowe w poszukiwaniu inspiracji, natrafiłam na recenzję książki pana Michała Gąsiorowskiego „Od koła do formuły 1”, którą zamieszczam poniżej.   Moim zdaniem jest to pozycja godna uwagi! „Autor – Michał Gąsiorowski to dziennikarz sportowy radiowej Trójki. Prowadzi młodego czytelnika od prehistorii, czyli wynalezienia koła po czasy współczesne. Prostym, zrozumiałym dla dzieci językiem opisuje m.in. pierwszy pojazd na parę, trójkołowiec Carla Benza, Forda T, VW Garbusa, Citroena 2CV. Osobny rozdział poświęca polskim samochodom – Warszawie, Syrenie, Fiatowi 126p i 125p oraz Polonezowi. Młody czytelnik ma okazję poznać też auta-legendy: Mercedesa Gullwinga, Fiata 500, Mini, Jaguara E-Type, Porsche 911, aż po Bugatti Veyrona. Z książki można zaczerpnąć też podstawowych informacji o Formule 1, wyścigu LeMans 24, Rajdzie Dakar. Znalazło się też miejsce na przedstawienie słynnych polskich kierowców: Jana Rippera, Sobiesława Zasady, Jerzego Landsberg