Przejdź do głównej zawartości

Rower z harmonijkowymi kołami

Na tym rowerze może i nie pojedziecie w świat, ale z pewnością będzie on doskonałą ozdobą waszego pokoju. Może postawicie go na półce, świetnie sprawdzi się oprawiony w ramkę i powieszony na ścianie... na pewno znajdziecie dla niego właściwe miejsce ;-)


Potrzebne materiały:
- kartka rysunkowa z gotowym wydrukiem roweru (do pobrania poniżej)
- kredki/pisaki;
- kolorowa kartka rysunkowa;
- kawałek kolorowej folii piankowej/kartki technicznej;
- nożyczki;
- klej w sztyfcie;
- klej biały.

Sposób wykonania:
1. Przygotowujemy wydruk roweru/rowerów 

 2. Kolorujemy pisakami lub kredkami...

3. Teraz przystępujemy do tworzenia kółek. W tym celu, z kartki rysunkowej w formacie A4 wycinamy dwa prostokątne fragmenty o wymiarach 8x21cm.

4. Bierzemy pierwszy ze wspomnianych elementów, układamy go pionowo i zaczynamy zwijać go w harmonijkę...

 5. A kiedy całość będzie już "zwinięta"...

6. ... wówczas chwytamy ją w części środkowej...

7. ... i bardzo ostrożnie składamy na pół

8. Górne elementy sklejamy (używamy kleju w sztyfcie)...

9. ... i to samo czynimy z dolnymi fragmentami...

10. ... co zaowocuje otrzymaniem ślicznego, harmonijkowego kółeczka. Z drugim paskiem papieru działamy tak samo.

11. Finalnym zadaniem będzie przymocowanie naszych harmonijek - w miejsca kół (a właściwie w ich środkową część) nanosimy klej biały...

12. ... po czym lokujemy tam harmonijki, delikatnie je dociskając.

13. Z folii piankowej/kolorowej kartki technicznej wycinamy malutkie kółeczka, które następnie umieszczamy na środku rowerowych kół (tu również używamy kleju białego).
Prace należy pozostawić do wyschnięcia (aby nie odpadły koła).


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z wizytą w teatrze lalek

„Teatr to taka dziwna kraina”  Teatr to taka dziwna kraina, którą ukrywa szczelnie kurtyna… Tuż przed kurtyną ja – w pierwszym rzędzie – z niecierpliwością czekam, co będzie. Pełna widownia, ostatni dzwonek i wszystkie oczy w scenę wpatrzone. Gwar wokół cichnie, słychać skrzypienie, za tą zasłoną ciemną, na scenie. Gong. Idzie w górę ciężka kurtyna. Słychać muzykę. Już się zaczyna. Krąg światła pada na kamienicę i skradającą się czarownicę… Na górze księżyc okrągły świeci, oświetla klatkę, w niej dwoje dzieci… Znam tę opowieść, ale w teatrze wstrzymuję oddech, słucham i patrzę… Bo tutaj wszystko zdarzyć się może… Wystarczy szerzej oczy otworzyć… Teatr to rzeczywiście niezwykłe miejsce, to taka magiczna kraina, pełna wspaniałych dekoracji, kolorowych świateł, kostiumów i rekwizytów. A w niej aktorzy i widownia, którzy wspólnie przeżywają każde wypowiedziane na scenie słowo. Obejrzyjcie poniższy filmik i spróbujcie odpowiedzi

W co się bawić?

Kiedy skończą się pomysły na zabawę można skorzystać z alternatywy i stworzyć swój unikatowy, jedyny w swoim rodzaju DOMEK POD STOŁEM 

Na czterech kółkach

Gdziekolwiek się nie obejrzymy, zewsząd otaczają nas pojazdy. Najczęściej widzimy je na ulicy w postaci przejeżdżających samochodów, często jesteśmy ich pasażerami. Czy zastanawialiście się skąd wzięła się nazwa  konie mechaniczne  ?   Jeśli tak to poniższe ciekawostki rozwieją wasze wątpliwości. źródło: internet Skąd wzięły się konie mechaniczne? źródło: internet Gdy kupujemy samochód, jednym z najważniejszych parametrów branych pod uwagę jest moc silnika. Podawana jest ona w koniach mechanicznych. Jednak co to za jednostka i skąd się wzięła? Za ojca konia mechanicznego uważa się Thomasa Savery'ego. Już w 1702 roku porównywał on możliwości swojego silnika do pracy koni. O swoim urządzeniu pisał, że wykonuje pracę, do której potrzebne by były dwa konie, a biorąc pod uwagę fakt, że zwierzęta muszą pracować na zmianę, to nawet kilkukrotnie więcej. Nie była to jeszcze konkretna jednostka miary, ale pozwalała w przybliżeniu określić możliwości silnika.