Przejdź do głównej zawartości

Sakiewki z ciasta francuskiego

Dziś serwujemy smakowite sakiewki z ciasta francuskiego z pomidorem i salami.
To kolejna propozycja dla lubiących łatwe w wykonaniu i smaczne przekąski. Świetliczaki przygotują ją samodzielnie lub z niewielką pomocą rodziców.


Potrzebujemy:
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 3 średniej wielkości pomidory
  • 1 kula sera mozzarella
  • 12 plasterków salami
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 1 jajko

Nastawiamy piekarnik na 200°C.

Umyte pomidory kroimy w grube plastry a kulę mozzarelli ścieramy na tarce o grubych oczkach.

Rozwijamy ciasto francuskie i wycinamy z niego 12 kwadratów.

Na każdy kwadrat ciasta kładziemy plaster pomidora, salami, trochę sera i posypujemy z góry suszoną bazylią.

Na koniec zawijamy do środka rogi ciasta i z wierzchu smarujemy ciasto rozbełtanym jajkiem.

Sakiewki pieczemy w 200ºC przez 15 minut.

Smacznego!


Przepis pochodzi ze strony 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z wizytą w teatrze lalek

„Teatr to taka dziwna kraina”  Teatr to taka dziwna kraina, którą ukrywa szczelnie kurtyna… Tuż przed kurtyną ja – w pierwszym rzędzie – z niecierpliwością czekam, co będzie. Pełna widownia, ostatni dzwonek i wszystkie oczy w scenę wpatrzone. Gwar wokół cichnie, słychać skrzypienie, za tą zasłoną ciemną, na scenie. Gong. Idzie w górę ciężka kurtyna. Słychać muzykę. Już się zaczyna. Krąg światła pada na kamienicę i skradającą się czarownicę… Na górze księżyc okrągły świeci, oświetla klatkę, w niej dwoje dzieci… Znam tę opowieść, ale w teatrze wstrzymuję oddech, słucham i patrzę… Bo tutaj wszystko zdarzyć się może… Wystarczy szerzej oczy otworzyć… Teatr to rzeczywiście niezwykłe miejsce, to taka magiczna kraina, pełna wspaniałych dekoracji, kolorowych świateł, kostiumów i rekwizytów. A w niej aktorzy i widownia, którzy wspólnie przeżywają każde wypowiedziane na scenie słowo. Obejrzyjcie poniższy filmik i spróbujcie odpowiedzi

W co się bawić?

Kiedy skończą się pomysły na zabawę można skorzystać z alternatywy i stworzyć swój unikatowy, jedyny w swoim rodzaju DOMEK POD STOŁEM 

Na czterech kółkach

Gdziekolwiek się nie obejrzymy, zewsząd otaczają nas pojazdy. Najczęściej widzimy je na ulicy w postaci przejeżdżających samochodów, często jesteśmy ich pasażerami. Czy zastanawialiście się skąd wzięła się nazwa  konie mechaniczne  ?   Jeśli tak to poniższe ciekawostki rozwieją wasze wątpliwości. źródło: internet Skąd wzięły się konie mechaniczne? źródło: internet Gdy kupujemy samochód, jednym z najważniejszych parametrów branych pod uwagę jest moc silnika. Podawana jest ona w koniach mechanicznych. Jednak co to za jednostka i skąd się wzięła? Za ojca konia mechanicznego uważa się Thomasa Savery'ego. Już w 1702 roku porównywał on możliwości swojego silnika do pracy koni. O swoim urządzeniu pisał, że wykonuje pracę, do której potrzebne by były dwa konie, a biorąc pod uwagę fakt, że zwierzęta muszą pracować na zmianę, to nawet kilkukrotnie więcej. Nie była to jeszcze konkretna jednostka miary, ale pozwalała w przybliżeniu określić możliwości silnika.