Przejdź do głównej zawartości

Jak zacząć obserwacje nieba?

Obserwacja nocnego nieba to zajęcie, które łączy wielu miłośników astronomii. Na dobry początek wystarczą oczy i atlas nieba. Może to być mapka z czasopisma o tej tematyce, wydrukowany atlas komputerowy czy użyteczna aplikacja, którą można zainstalować na telefonie. 


Z reguły pierwszym instrumentem optycznym wykorzystywanym do obserwacji nieba jest lornetka. Dobra lornetka pozwoli zobaczyć wiele interesujących obiektów. Charakterystyczne dla lornetki jest duże pole widzenia. 

Do obserwacji wykorzystuje się także lunetę.

A dla bardziej zaawansowanych obserwatorów przyda się teleskop.

Należy również pamiętać, że oprócz sprzętu do obserwacji trzeba zadbać o inne sprawy, które zostały ujęte w poniższych punktach.

1. Musimy wiedzieć, co chcemy oglądać. Dlatego obserwacje powinno się zaplanować i spakować sprzęt oraz atlas.
2. Ważną kwestią jest wybór odpowiedniego miejsca, najlepiej z "ciemnym niebem". Na jakość obserwacji wpływa sztuczne źródło światła (m.in. światło z lamp ulicznych), które pogarsza widoczność. Dlatego powinniśmy unikać takich miejsc.
3. Na dłuższe obserwacje warto zabrać ze sobą cieplejsze ubrania i coś do przekąszenia, gdy zgłodniejemy.
4. Jeśli używamy teleskopu powinniśmy pamietać o jego wychłodzeniu do temperatury otoczenia. Pozwoli to otrzymać ostrzejszy obraz.
5. Zadbajmy również o wzrok (przyzwyczajmy go do ciemności). Pozwoli to dostrzec więcej szczegółów.

W sieci dostępne jest darmowe planetarium do pobrania na komputer. Dzięki niemu możemy oglądać niebo w 3D. Po więcej informacji odsyłamy do źródła.

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony: www.pixabay.com

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z wizytą w teatrze lalek

„Teatr to taka dziwna kraina”  Teatr to taka dziwna kraina, którą ukrywa szczelnie kurtyna… Tuż przed kurtyną ja – w pierwszym rzędzie – z niecierpliwością czekam, co będzie. Pełna widownia, ostatni dzwonek i wszystkie oczy w scenę wpatrzone. Gwar wokół cichnie, słychać skrzypienie, za tą zasłoną ciemną, na scenie. Gong. Idzie w górę ciężka kurtyna. Słychać muzykę. Już się zaczyna. Krąg światła pada na kamienicę i skradającą się czarownicę… Na górze księżyc okrągły świeci, oświetla klatkę, w niej dwoje dzieci… Znam tę opowieść, ale w teatrze wstrzymuję oddech, słucham i patrzę… Bo tutaj wszystko zdarzyć się może… Wystarczy szerzej oczy otworzyć… Teatr to rzeczywiście niezwykłe miejsce, to taka magiczna kraina, pełna wspaniałych dekoracji, kolorowych świateł, kostiumów i rekwizytów. A w niej aktorzy i widownia, którzy wspólnie przeżywają każde wypowiedziane na scenie słowo. Obejrzyjcie poniższy filmik i spróbujcie odpowiedzi

Na czterech kółkach

Gdziekolwiek się nie obejrzymy, zewsząd otaczają nas pojazdy. Najczęściej widzimy je na ulicy w postaci przejeżdżających samochodów, często jesteśmy ich pasażerami. Czy zastanawialiście się skąd wzięła się nazwa  konie mechaniczne  ?   Jeśli tak to poniższe ciekawostki rozwieją wasze wątpliwości. źródło: internet Skąd wzięły się konie mechaniczne? źródło: internet Gdy kupujemy samochód, jednym z najważniejszych parametrów branych pod uwagę jest moc silnika. Podawana jest ona w koniach mechanicznych. Jednak co to za jednostka i skąd się wzięła? Za ojca konia mechanicznego uważa się Thomasa Savery'ego. Już w 1702 roku porównywał on możliwości swojego silnika do pracy koni. O swoim urządzeniu pisał, że wykonuje pracę, do której potrzebne by były dwa konie, a biorąc pod uwagę fakt, że zwierzęta muszą pracować na zmianę, to nawet kilkukrotnie więcej. Nie była to jeszcze konkretna jednostka miary, ale pozwalała w przybliżeniu określić możliwości silnika.

Jajko Kolumba

Już niedługo wielkanocne święta. Jak wiecie przypadają one wiosną, kiedy przyroda budzi się do życia. Symbolem Wielkanocy jest jajko, z którego wykluwa się pisklaczek. Czy znane jest wam wyrażenie "jajko Kolumba"? Jeśli nie to przeczytajcie zamieszczony poniżej króciutki tekst: „Po powrocie z pierwszej wyprawy Kolumba do Ameryki wydano na jego cześć uroczysty bankiet. W trakcie kolacji jeden z gości głośno stwierdził, że zasługi Kolumba są małowartościowe, ponieważ każdy mógł dokonać tego samego. Słysząc to, wielki podróżnik rozzłościł się i rzucił współbiesiadnikom wyzwanie. Polegało ono na ustawieniu na stole, prosto i bez żadnego podparcia, zwykłego jajka. Po licznych nieudanych próbach podejmowanych przez gości i stwierdzeniach, że taka sztuczka nie jest możliwa, Kolumb podniósł się z miejsca i energicznie postawił jajko na blacie, zgniatając nieco dolną część skorupki. Pokazał innym, że da się to zrobić. Na takie rozwiązanie podniosły się głosy, że w ten sposób