Przejdź do głównej zawartości

Joga z kostką

Wielu kojarzy się z siedzącym po turecku człowiekiem (joginem), pozostającym w bezruchu i pogrążonym w rozmyślaniach lub z budzącym podziw "kwiatem lotosu" - wymyślną figurą, będącą skomplikowaną plątaniną nóg. Czym zatem jest joga?
źródło: pixabay.com
 Joga to filozofia, która rozwinęła się w Indiach. Najprościej mówiąc, jest to połączenie ćwiczeń oddechowych i rozciągających, które przynoszą nam wiele korzyści, między innymi:
- pozwalają odpędzić żale i smutki,
- wzmacniają nasz kręgosłup,
- poprawiają równowagę i koncentrację,
- poprawiają nasze samopoczucie 😃

Wspomniany na początku „kwiat lotosu” jest jedną z wielu pozycji (nazywanych asanami) jogi. Ich powtarzanie świetnie wpływa na pamięć, pobudza wyobraźnię i kreatywność.
źródło: internet
Uwaga! 
- Joga powinna być wykonywana przynajmniej jedną godzinę po jedzeniu.
- Nasz ubiór powinien być lekki, wygodny, by czuć się swobodnie. Ćwiczymy boso, bez skarpetek.
- Należy ćwiczyć na kocach lub dywanie (nigdy na twardej podłodze).
- Powinniśmy mieć dużo miejsca na swobodne wykonywanie ćwiczeń.
- Przyjętą pozycję utrzymujemy tylko do czasu, gdy stanie się niewygodna.
- Przed wykonywaniem pozycji jogi musimy zrobić rozgrzewkę!

Zobaczcie jak wyglądają zajęcia z jogi dla najmłodszych. Ciekawe jesteśmy, jak wy poradzicie sobie z tymi ćwiczeniami.


Na koniec proponujemy prostą ale fantastyczną grę – Joga z kostką.                                                   
Potrzebujemy:
-plansz, do pobrania tutaj
-kostki,
-dywanu lub kocyka rozłożonego na podłodze.

Jak grać:
Plansze do gry drukujemy lub wyświetlamy na ekranie komputera. Kulamy kostką. Liczba wyrzuconych oczek wskazuje na pozycję, którą należy wykonać. Staramy się wytrwać w niej jak najdłużej i zrobić ją jak najdokładniej. Najlepiej zagrać w kilka osób i porównać efekty waszych „wygibasów” 😉


Plansze pochodzą ze strony yogagogik.de



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z wizytą w teatrze lalek

„Teatr to taka dziwna kraina”  Teatr to taka dziwna kraina, którą ukrywa szczelnie kurtyna… Tuż przed kurtyną ja – w pierwszym rzędzie – z niecierpliwością czekam, co będzie. Pełna widownia, ostatni dzwonek i wszystkie oczy w scenę wpatrzone. Gwar wokół cichnie, słychać skrzypienie, za tą zasłoną ciemną, na scenie. Gong. Idzie w górę ciężka kurtyna. Słychać muzykę. Już się zaczyna. Krąg światła pada na kamienicę i skradającą się czarownicę… Na górze księżyc okrągły świeci, oświetla klatkę, w niej dwoje dzieci… Znam tę opowieść, ale w teatrze wstrzymuję oddech, słucham i patrzę… Bo tutaj wszystko zdarzyć się może… Wystarczy szerzej oczy otworzyć… Teatr to rzeczywiście niezwykłe miejsce, to taka magiczna kraina, pełna wspaniałych dekoracji, kolorowych świateł, kostiumów i rekwizytów. A w niej aktorzy i widownia, którzy wspólnie przeżywają każde wypowiedziane na scenie słowo. Obejrzyjcie poniższy filmik i spróbujcie odpowiedzi

Na czterech kółkach

Gdziekolwiek się nie obejrzymy, zewsząd otaczają nas pojazdy. Najczęściej widzimy je na ulicy w postaci przejeżdżających samochodów, często jesteśmy ich pasażerami. Czy zastanawialiście się skąd wzięła się nazwa  konie mechaniczne  ?   Jeśli tak to poniższe ciekawostki rozwieją wasze wątpliwości. źródło: internet Skąd wzięły się konie mechaniczne? źródło: internet Gdy kupujemy samochód, jednym z najważniejszych parametrów branych pod uwagę jest moc silnika. Podawana jest ona w koniach mechanicznych. Jednak co to za jednostka i skąd się wzięła? Za ojca konia mechanicznego uważa się Thomasa Savery'ego. Już w 1702 roku porównywał on możliwości swojego silnika do pracy koni. O swoim urządzeniu pisał, że wykonuje pracę, do której potrzebne by były dwa konie, a biorąc pod uwagę fakt, że zwierzęta muszą pracować na zmianę, to nawet kilkukrotnie więcej. Nie była to jeszcze konkretna jednostka miary, ale pozwalała w przybliżeniu określić możliwości silnika.

Czyta się - recenzja książki „OD KOŁA DO FORMUŁY 1”

Przeglądając strony internetowe w poszukiwaniu inspiracji, natrafiłam na recenzję książki pana Michała Gąsiorowskiego „Od koła do formuły 1”, którą zamieszczam poniżej.   Moim zdaniem jest to pozycja godna uwagi! „Autor – Michał Gąsiorowski to dziennikarz sportowy radiowej Trójki. Prowadzi młodego czytelnika od prehistorii, czyli wynalezienia koła po czasy współczesne. Prostym, zrozumiałym dla dzieci językiem opisuje m.in. pierwszy pojazd na parę, trójkołowiec Carla Benza, Forda T, VW Garbusa, Citroena 2CV. Osobny rozdział poświęca polskim samochodom – Warszawie, Syrenie, Fiatowi 126p i 125p oraz Polonezowi. Młody czytelnik ma okazję poznać też auta-legendy: Mercedesa Gullwinga, Fiata 500, Mini, Jaguara E-Type, Porsche 911, aż po Bugatti Veyrona. Z książki można zaczerpnąć też podstawowych informacji o Formule 1, wyścigu LeMans 24, Rajdzie Dakar. Znalazło się też miejsce na przedstawienie słynnych polskich kierowców: Jana Rippera, Sobiesława Zasady, Jerzego Landsberg