Przejdź do głównej zawartości

Na mapie Poznania - Rezerwat Morasko

Poznań przyciąga co roku wielu turystów. Jednym z ciekawszych i zarazem cenniejszych obiektów usytuowanym na granicy miasta jest rezerwat przyrody. Znajduje się tam zespół kraterów powstałych w wyniku upadku meteorytu. Wydarzenie to miało miejsce 5 tysięcy lat temu. Kraterów jest siedem, z czego sześć wypełnia woda. Teren ten w 1976r. został uznany za rezerwat przyrody o wdzięcznej nazwie "Meteoryt Morasko". Moraskie kratery to jedno z największych skupisk tego rodzaju obiektów na Ziemi.
www.astro.amu.edu.pl

Powierzchnia rezerwatu wynosi ok 55 hektarów, gdzie oprócz wspomnianych już kraterów można zobaczyć okazałą faunę i florę. Wśród roślinności jest wiele gatunków chronionych i rzadkich (np. lilia złotogłów czy kopytnik pospolity). Żyje tu również sporo gatunków zwierząt. Gniazdujące ptaki to przede wszystkim dzięcioł czarny i lelek kozodój

Pierwszy odnaleziony i udokumentowany meteoryt na terenie rezerwatu ważył 77,5 kg. Wydarzyło się to 12 listopada 1914 roku, a największy okaz o wadze 261 kg został znaleziony w 2012 roku. Do dziś na terenie rezerwatu odnaleziono ok 1500 kg meteorytów. 

Zanim się tam wybierzecie warto wiedzieć, że na terenie rezerwatu można poruszać się wyłącznie pieszo i po wyznaczonym szlaku. Jest zakaz poruszania się rowerem czy motocyklem, ponieważ mogłoby to zniszczyć glebę i roślinność. Jeśli chcecie zabrać ze sobą psa, nie zapomnijcie o smyczy :)

Chcecie dowiedzieć się więcej?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z wizytą w teatrze lalek

„Teatr to taka dziwna kraina”  Teatr to taka dziwna kraina, którą ukrywa szczelnie kurtyna… Tuż przed kurtyną ja – w pierwszym rzędzie – z niecierpliwością czekam, co będzie. Pełna widownia, ostatni dzwonek i wszystkie oczy w scenę wpatrzone. Gwar wokół cichnie, słychać skrzypienie, za tą zasłoną ciemną, na scenie. Gong. Idzie w górę ciężka kurtyna. Słychać muzykę. Już się zaczyna. Krąg światła pada na kamienicę i skradającą się czarownicę… Na górze księżyc okrągły świeci, oświetla klatkę, w niej dwoje dzieci… Znam tę opowieść, ale w teatrze wstrzymuję oddech, słucham i patrzę… Bo tutaj wszystko zdarzyć się może… Wystarczy szerzej oczy otworzyć… Teatr to rzeczywiście niezwykłe miejsce, to taka magiczna kraina, pełna wspaniałych dekoracji, kolorowych świateł, kostiumów i rekwizytów. A w niej aktorzy i widownia, którzy wspólnie przeżywają każde wypowiedziane na scenie słowo. Obejrzyjcie poniższy filmik i spróbujcie odpowiedzi

Na czterech kółkach

Gdziekolwiek się nie obejrzymy, zewsząd otaczają nas pojazdy. Najczęściej widzimy je na ulicy w postaci przejeżdżających samochodów, często jesteśmy ich pasażerami. Czy zastanawialiście się skąd wzięła się nazwa  konie mechaniczne  ?   Jeśli tak to poniższe ciekawostki rozwieją wasze wątpliwości. źródło: internet Skąd wzięły się konie mechaniczne? źródło: internet Gdy kupujemy samochód, jednym z najważniejszych parametrów branych pod uwagę jest moc silnika. Podawana jest ona w koniach mechanicznych. Jednak co to za jednostka i skąd się wzięła? Za ojca konia mechanicznego uważa się Thomasa Savery'ego. Już w 1702 roku porównywał on możliwości swojego silnika do pracy koni. O swoim urządzeniu pisał, że wykonuje pracę, do której potrzebne by były dwa konie, a biorąc pod uwagę fakt, że zwierzęta muszą pracować na zmianę, to nawet kilkukrotnie więcej. Nie była to jeszcze konkretna jednostka miary, ale pozwalała w przybliżeniu określić możliwości silnika.

Czyta się - recenzja książki „OD KOŁA DO FORMUŁY 1”

Przeglądając strony internetowe w poszukiwaniu inspiracji, natrafiłam na recenzję książki pana Michała Gąsiorowskiego „Od koła do formuły 1”, którą zamieszczam poniżej.   Moim zdaniem jest to pozycja godna uwagi! „Autor – Michał Gąsiorowski to dziennikarz sportowy radiowej Trójki. Prowadzi młodego czytelnika od prehistorii, czyli wynalezienia koła po czasy współczesne. Prostym, zrozumiałym dla dzieci językiem opisuje m.in. pierwszy pojazd na parę, trójkołowiec Carla Benza, Forda T, VW Garbusa, Citroena 2CV. Osobny rozdział poświęca polskim samochodom – Warszawie, Syrenie, Fiatowi 126p i 125p oraz Polonezowi. Młody czytelnik ma okazję poznać też auta-legendy: Mercedesa Gullwinga, Fiata 500, Mini, Jaguara E-Type, Porsche 911, aż po Bugatti Veyrona. Z książki można zaczerpnąć też podstawowych informacji o Formule 1, wyścigu LeMans 24, Rajdzie Dakar. Znalazło się też miejsce na przedstawienie słynnych polskich kierowców: Jana Rippera, Sobiesława Zasady, Jerzego Landsberg