Przejdź do głównej zawartości

Nieidealni...

Zdarzyło wam się kiedyś zezłościć, że czegoś nie potrafiliście zrobić? 
Nie jesteście zadowoleni z jakiejś cechy swojego wyglądu lub charakteru? A może zawsze marzyliście o sukcesach sportowych, tymczasem znacznie lepiej radzicie sobie w innej dziedzinie? 
Nikt nie musi być idealny, każdy ma wiele pozytywnych cech, które budują naszą osobowość. Trzeba tylko nauczyć się je zauważać u siebie. Warto także nauczyć się akceptować swoje niedoskonałości.
www.pixabay.com

Zachęcamy was do uważnego obejrzenia materiału filmowego "Ja w lustrze" – wywiadu z Janem Melą o akceptacji własnego ciała po wypadku. Postarajcie się znaleźć odpowiedzi na poniższe pytania:
  • Co na temat niepełnosprawności sądził Jan Mela przed wypadkiem, a co sądzi dzisiaj?
  • Co pomogło Janowi Meli w akceptacji siebie po wypadku?
  • Które z rad dotyczących akceptacji swojego wyglądu udzielonych przez Jana Melę uważacie za najcenniejsze?

Kochani zapamiętajcie:
TACY JACY JESTEŚCIE, JESTEŚCIE FAJNI. NIE MUSICIE BYĆ IDEALNI!!! 
IDEAŁY NIE ISTNIEJĄ, CHOĆ ZAWSZE WARTO NAD SOBĄ PRACOWAĆ !

Posłuchajcie piosenki "Nieidealna" w wykonaniu zespołu Arka Noego. Naszym zdaniem fantastycznie opisuje to, co każdy z nas nieraz myślał lub czuł.



Kiedy będziecie mieć gorszy dzień, gdy coś wam nie wyjdzie powtarzajcie do skutku 5, 10, 15 razy:

Nie potrafię ..., ale za to całkiem dobrze radzę sobie z....

NIEIDEALNY I TAK JESTEM FAJNY!!!




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z wizytą w teatrze lalek

„Teatr to taka dziwna kraina”  Teatr to taka dziwna kraina, którą ukrywa szczelnie kurtyna… Tuż przed kurtyną ja – w pierwszym rzędzie – z niecierpliwością czekam, co będzie. Pełna widownia, ostatni dzwonek i wszystkie oczy w scenę wpatrzone. Gwar wokół cichnie, słychać skrzypienie, za tą zasłoną ciemną, na scenie. Gong. Idzie w górę ciężka kurtyna. Słychać muzykę. Już się zaczyna. Krąg światła pada na kamienicę i skradającą się czarownicę… Na górze księżyc okrągły świeci, oświetla klatkę, w niej dwoje dzieci… Znam tę opowieść, ale w teatrze wstrzymuję oddech, słucham i patrzę… Bo tutaj wszystko zdarzyć się może… Wystarczy szerzej oczy otworzyć… Teatr to rzeczywiście niezwykłe miejsce, to taka magiczna kraina, pełna wspaniałych dekoracji, kolorowych świateł, kostiumów i rekwizytów. A w niej aktorzy i widownia, którzy wspólnie przeżywają każde wypowiedziane na scenie słowo. Obejrzyjcie poniższy filmik i spróbujcie odpowiedzi

Na czterech kółkach

Gdziekolwiek się nie obejrzymy, zewsząd otaczają nas pojazdy. Najczęściej widzimy je na ulicy w postaci przejeżdżających samochodów, często jesteśmy ich pasażerami. Czy zastanawialiście się skąd wzięła się nazwa  konie mechaniczne  ?   Jeśli tak to poniższe ciekawostki rozwieją wasze wątpliwości. źródło: internet Skąd wzięły się konie mechaniczne? źródło: internet Gdy kupujemy samochód, jednym z najważniejszych parametrów branych pod uwagę jest moc silnika. Podawana jest ona w koniach mechanicznych. Jednak co to za jednostka i skąd się wzięła? Za ojca konia mechanicznego uważa się Thomasa Savery'ego. Już w 1702 roku porównywał on możliwości swojego silnika do pracy koni. O swoim urządzeniu pisał, że wykonuje pracę, do której potrzebne by były dwa konie, a biorąc pod uwagę fakt, że zwierzęta muszą pracować na zmianę, to nawet kilkukrotnie więcej. Nie była to jeszcze konkretna jednostka miary, ale pozwalała w przybliżeniu określić możliwości silnika.

Jajko Kolumba

Już niedługo wielkanocne święta. Jak wiecie przypadają one wiosną, kiedy przyroda budzi się do życia. Symbolem Wielkanocy jest jajko, z którego wykluwa się pisklaczek. Czy znane jest wam wyrażenie "jajko Kolumba"? Jeśli nie to przeczytajcie zamieszczony poniżej króciutki tekst: „Po powrocie z pierwszej wyprawy Kolumba do Ameryki wydano na jego cześć uroczysty bankiet. W trakcie kolacji jeden z gości głośno stwierdził, że zasługi Kolumba są małowartościowe, ponieważ każdy mógł dokonać tego samego. Słysząc to, wielki podróżnik rozzłościł się i rzucił współbiesiadnikom wyzwanie. Polegało ono na ustawieniu na stole, prosto i bez żadnego podparcia, zwykłego jajka. Po licznych nieudanych próbach podejmowanych przez gości i stwierdzeniach, że taka sztuczka nie jest możliwa, Kolumb podniósł się z miejsca i energicznie postawił jajko na blacie, zgniatając nieco dolną część skorupki. Pokazał innym, że da się to zrobić. Na takie rozwiązanie podniosły się głosy, że w ten sposób