Przejdź do głównej zawartości

Odkrywając wszechświat

Z pewnością, gdyby was zapytać jak duży jest wasz dom czy pokój nie mielibyście większego problemu, by odpowiedzieć. Doskonale wiecie też, co zajmuje najwięcej miejsca i gdzie można znaleźć każdą rzecz ... no dobra, prawie każdą :)
Tak samo jest w przypadku miasta, kraju, a nawet kontynentu. Mimo wielu ulic, tajemniczych przejść i różnych środków transportu jesteśmy w stanie trafić pod wskazany adres, chociażby z wizytą do ulubionej cukierni babci, a także zaplanować ciekawe wyprawy i zobaczyć jak najwięcej się da. 

Zastanawialiście się kiedyś jak duży jest świat, w którym żyjemy i jak powstał?
To pytanie budzi sporą ciekawość, nie od dziś. Spieszymy z wyjaśnieniami :)

www.pixabay.com

Czym jest wszechświat?
Wszechświat to cała czasoprzestrzeń wraz z zawartą w niej materią i energią. Spośród materii możemy wyróżnić: gwiazdy, planety, ciała niebieskie, galaktyki, itd. Rozmieszczenie materii w przestrzeni jest bardzo nierównomierne. Jej widoczne skupiska to wspomniane już galaktyki, które są zbiorami miliardów gwiazd, gazu i pyłu utrzymywanymi w całości dzięki grawitacji. Materia w jakiś sposób może oddziaływać na nas (lub my na nią) w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Kiedy powstał?
Według obecnego stanu wiedzy wszechświat powstał niemal 14 miliardów lat temu w wyniku Wielkiego Wybuchu. Zgodnie z tą teorią zaistniał on jako niezwykle zwarty, gęsty i gorący twór. Przez cały ten czas ulegał przeobrażeniom i nieustannie się rozprzestrzeniał, aby móc osiągnąć obecny wygląd i rozmiary. Cały czas dużo się dzieje we wszechświecie, a to wymaga ciągłej obserwacji i aktualizowania wiedzy na ten temat.

Czy wszechświat jest duży?
Najlepiej będzie, jak sami to zobaczycie. Wychodząc wam na przeciw zdradzimy tylko, że nie jesteśmy w stanie sobie tego wyobrazić :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z wizytą w teatrze lalek

„Teatr to taka dziwna kraina”  Teatr to taka dziwna kraina, którą ukrywa szczelnie kurtyna… Tuż przed kurtyną ja – w pierwszym rzędzie – z niecierpliwością czekam, co będzie. Pełna widownia, ostatni dzwonek i wszystkie oczy w scenę wpatrzone. Gwar wokół cichnie, słychać skrzypienie, za tą zasłoną ciemną, na scenie. Gong. Idzie w górę ciężka kurtyna. Słychać muzykę. Już się zaczyna. Krąg światła pada na kamienicę i skradającą się czarownicę… Na górze księżyc okrągły świeci, oświetla klatkę, w niej dwoje dzieci… Znam tę opowieść, ale w teatrze wstrzymuję oddech, słucham i patrzę… Bo tutaj wszystko zdarzyć się może… Wystarczy szerzej oczy otworzyć… Teatr to rzeczywiście niezwykłe miejsce, to taka magiczna kraina, pełna wspaniałych dekoracji, kolorowych świateł, kostiumów i rekwizytów. A w niej aktorzy i widownia, którzy wspólnie przeżywają każde wypowiedziane na scenie słowo. Obejrzyjcie poniższy filmik i spróbujcie odpowiedzi

Na czterech kółkach

Gdziekolwiek się nie obejrzymy, zewsząd otaczają nas pojazdy. Najczęściej widzimy je na ulicy w postaci przejeżdżających samochodów, często jesteśmy ich pasażerami. Czy zastanawialiście się skąd wzięła się nazwa  konie mechaniczne  ?   Jeśli tak to poniższe ciekawostki rozwieją wasze wątpliwości. źródło: internet Skąd wzięły się konie mechaniczne? źródło: internet Gdy kupujemy samochód, jednym z najważniejszych parametrów branych pod uwagę jest moc silnika. Podawana jest ona w koniach mechanicznych. Jednak co to za jednostka i skąd się wzięła? Za ojca konia mechanicznego uważa się Thomasa Savery'ego. Już w 1702 roku porównywał on możliwości swojego silnika do pracy koni. O swoim urządzeniu pisał, że wykonuje pracę, do której potrzebne by były dwa konie, a biorąc pod uwagę fakt, że zwierzęta muszą pracować na zmianę, to nawet kilkukrotnie więcej. Nie była to jeszcze konkretna jednostka miary, ale pozwalała w przybliżeniu określić możliwości silnika.

Czyta się - recenzja książki „OD KOŁA DO FORMUŁY 1”

Przeglądając strony internetowe w poszukiwaniu inspiracji, natrafiłam na recenzję książki pana Michała Gąsiorowskiego „Od koła do formuły 1”, którą zamieszczam poniżej.   Moim zdaniem jest to pozycja godna uwagi! „Autor – Michał Gąsiorowski to dziennikarz sportowy radiowej Trójki. Prowadzi młodego czytelnika od prehistorii, czyli wynalezienia koła po czasy współczesne. Prostym, zrozumiałym dla dzieci językiem opisuje m.in. pierwszy pojazd na parę, trójkołowiec Carla Benza, Forda T, VW Garbusa, Citroena 2CV. Osobny rozdział poświęca polskim samochodom – Warszawie, Syrenie, Fiatowi 126p i 125p oraz Polonezowi. Młody czytelnik ma okazję poznać też auta-legendy: Mercedesa Gullwinga, Fiata 500, Mini, Jaguara E-Type, Porsche 911, aż po Bugatti Veyrona. Z książki można zaczerpnąć też podstawowych informacji o Formule 1, wyścigu LeMans 24, Rajdzie Dakar. Znalazło się też miejsce na przedstawienie słynnych polskich kierowców: Jana Rippera, Sobiesława Zasady, Jerzego Landsberg