Przejdź do głównej zawartości

Co sprawia, że się poruszamy?

Konstruktorzy robotów od lat próbują stworzyć maszynę, która poruszałaby się na dwóch nogach tak płynnie i sprawnie jak my ludzie. Chodzenie czy bieganie umożliwia nam skomplikowana i precyzyjna maszyneria, której centrum dowodzenia mieści się w... Zaciekawieni? Dzisiaj wyjaśniamy w jaki sposób porusza się nasze ciało.

Do czego jest nam potrzebny układ ruchu?
Czym jest ruch? Pewnie odpowiecie, że jest to przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Macie rację, ale ruch to również zginanie palca czy poruszanie głową. Za wszystkie te czynności odpowiada układ ruchu. Składa się on ze szkieletu, czyli układu kostnego, oraz mięśni. Dzięki takiej budowie naszego organizmu możemy się przemieszczać, a także chwytać rękoma różne przedmioty.

Szkielet
W szkielecie dorosłego człowieka znajduje się 206 kości. Niektóre z substancji je budujących – sole mineralne – można znaleźć w wybranych skałach! Dzięki takiemu składowi kości mogą wytrzymać znaczne obciążenia i pełnić funkcję rusztowania dla całego ciała. Jednocześnie są na tyle elastyczne, że trudno jest je złamać. Kości łączą się ze sobą, tworząc układ kostny, czyli szkielet.

Ciekawostka: Dzieci mają więcej kości niż dorośli. U noworodka jest ich około 270. Podczas dorastania niektóre kości zrastają się ze sobą, w związku z czym ich liczba maleje. 

Ile kości ma człowiek przedstawia filmik:

Kości w szkielecie człowieka mogą być ze sobą połączone nieruchomo – np. w czaszce, lub ruchomo – w kończynach. Ruchome połączenia kości to stawy – połączenia dwóch lub więcej kości, które umożliwiają wykonywanie różnych ruchów.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat tego, jak nasze kości trzymają się razem, obejrzyjcie filmik:


Mięśnie
Aby się poruszać, kości muszą zostać wprawione w ruch. Potrzebne są do tego mięśnie. Umożliwiają one poruszanie różnymi częściami ciała.

Ciekawostka: Na naszej twarzy znajdują się mięśnie mimiczne. Jako jedyne nie są przyczepione do kości, lecz do skóry. Dzięki ich pracy możliwa jest mimika, czyli zmiana wyrazu twarzy, pozwalająca na przykład okazywać emocje.

Jakie emocje przedstawiają twarze powyżej? Piszcie w komentarzach!

Na koniec zobaczcie krótkie podsumowanie, które pozwoli odpowiedzieć na pytanie: Gdzie mieści się centrum dowodzenia naszym ruchem?


Informacje zamieszczone w poście pochodzą z internetu, w szczególności ze strony https://epodreczniki.pl/a/jak-sie-poruszamy/D16e6tMZE

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Z wizytą w teatrze lalek

„Teatr to taka dziwna kraina”  Teatr to taka dziwna kraina, którą ukrywa szczelnie kurtyna… Tuż przed kurtyną ja – w pierwszym rzędzie – z niecierpliwością czekam, co będzie. Pełna widownia, ostatni dzwonek i wszystkie oczy w scenę wpatrzone. Gwar wokół cichnie, słychać skrzypienie, za tą zasłoną ciemną, na scenie. Gong. Idzie w górę ciężka kurtyna. Słychać muzykę. Już się zaczyna. Krąg światła pada na kamienicę i skradającą się czarownicę… Na górze księżyc okrągły świeci, oświetla klatkę, w niej dwoje dzieci… Znam tę opowieść, ale w teatrze wstrzymuję oddech, słucham i patrzę… Bo tutaj wszystko zdarzyć się może… Wystarczy szerzej oczy otworzyć… Teatr to rzeczywiście niezwykłe miejsce, to taka magiczna kraina, pełna wspaniałych dekoracji, kolorowych świateł, kostiumów i rekwizytów. A w niej aktorzy i widownia, którzy wspólnie przeżywają każde wypowiedziane na scenie słowo. Obejrzyjcie poniższy filmik i spróbujcie odpowiedzi

Na czterech kółkach

Gdziekolwiek się nie obejrzymy, zewsząd otaczają nas pojazdy. Najczęściej widzimy je na ulicy w postaci przejeżdżających samochodów, często jesteśmy ich pasażerami. Czy zastanawialiście się skąd wzięła się nazwa  konie mechaniczne  ?   Jeśli tak to poniższe ciekawostki rozwieją wasze wątpliwości. źródło: internet Skąd wzięły się konie mechaniczne? źródło: internet Gdy kupujemy samochód, jednym z najważniejszych parametrów branych pod uwagę jest moc silnika. Podawana jest ona w koniach mechanicznych. Jednak co to za jednostka i skąd się wzięła? Za ojca konia mechanicznego uważa się Thomasa Savery'ego. Już w 1702 roku porównywał on możliwości swojego silnika do pracy koni. O swoim urządzeniu pisał, że wykonuje pracę, do której potrzebne by były dwa konie, a biorąc pod uwagę fakt, że zwierzęta muszą pracować na zmianę, to nawet kilkukrotnie więcej. Nie była to jeszcze konkretna jednostka miary, ale pozwalała w przybliżeniu określić możliwości silnika.

Jajko Kolumba

Już niedługo wielkanocne święta. Jak wiecie przypadają one wiosną, kiedy przyroda budzi się do życia. Symbolem Wielkanocy jest jajko, z którego wykluwa się pisklaczek. Czy znane jest wam wyrażenie "jajko Kolumba"? Jeśli nie to przeczytajcie zamieszczony poniżej króciutki tekst: „Po powrocie z pierwszej wyprawy Kolumba do Ameryki wydano na jego cześć uroczysty bankiet. W trakcie kolacji jeden z gości głośno stwierdził, że zasługi Kolumba są małowartościowe, ponieważ każdy mógł dokonać tego samego. Słysząc to, wielki podróżnik rozzłościł się i rzucił współbiesiadnikom wyzwanie. Polegało ono na ustawieniu na stole, prosto i bez żadnego podparcia, zwykłego jajka. Po licznych nieudanych próbach podejmowanych przez gości i stwierdzeniach, że taka sztuczka nie jest możliwa, Kolumb podniósł się z miejsca i energicznie postawił jajko na blacie, zgniatając nieco dolną część skorupki. Pokazał innym, że da się to zrobić. Na takie rozwiązanie podniosły się głosy, że w ten sposób